czyli pyra na trójmiejskich dróżkach
| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
RSS
niedziela, 21 marca 2010
*

To była Wiosna. Szła tak blisko Koszałka-Opałka, że go trąciła jej lniana szatka, ciepłym tchem wiatru owionięta, i tuż przy nim zapachniały fiołki, przytulone równianką do jej jasnych włosów. Ale uczony kronikarz tak był zajęty odliczaniem: jak, kiedy i którędy wiosna ma przybyć na świat, że zgoła jej przyjścia nie widział.

Zdjęcie zrobione tydzień temu. Teraz kiełki są gdzieś dwa razy większe. Chyba mamy jak ten Koszałek. Nie wliczam Polski południowej. Fuksiarze. Dzis temperatura wzrosła do szesnastu stopni, by potem spaść do pięciu. Bu? Nic, tylko oglądać "Tajemniczy ogród".

17:42, sierzgu
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 stycznia 2010
*

Stuknął rok od mojej przeprowadzki do Gdyni i jakby na potwierdzenie słuszności tej decyzji moje nowe miasto zaczęło wykazywac niezłe wyniki w sondażach dotyczących jakości życia i zadowolenia z niego. Choć wiadomo, że statystycznie ja i mój pies mamy po trzy nogi, to wobec zeszłorocznej grypy z temperaturą w okolicach 40 stopni, którą przywitało mnie nowe lokum, napawa to czymś w rodzaju optymizmu. Dzielnica psów o siwych pyskach, emerytów  szturmujących Lidla i anteny do łaczenia z kosmosem okazała się dość gościnna.  Reszta miasta też potrafi zaserwować raz po raz niezłe obrazki w prezencie.

10:50, sierzgu
Link Komentarze (2) »
czwartek, 10 grudnia 2009
*

liza

Oto trafna ilustracja mego grudniowego nastroju. Biedna Liza. Ciekawe czy kiedyś się zbierze do kupy. Też bym chciała, żeby mnie ktoś z tysiąca kawałków poskładał, he, he, doprawdy. Na szczęście Mikołaj wsadził mi do buta nowe różowe (yeah!) grajotko, bez cicika, uprzedzam pytania, i se moge tera wypierać bollywoodem z głowy Gintrowskiego tudzież Hey (było się na koncercie), miły sercu, ale pełen goryczy. A teraz trza bieżyć do Galerii Bałtyckiej i wprowadzać w czyn ustalenia rodzinne na temat prezentów. Idea składania się na podarki dla ojców i matek jest zacna, ale jak trudna do realizacji! Sobie wpiszę to do cv, jeśli podołam.

19:17, sierzgu
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 33